Przejdź do głównej zawartości

mydła naturalne na kozim mleku metodą na gorąco

i nadszedł ten czas "kozie mleko" :)
oj naczytałam się, naoglądałam aż stwierdziłam robię
najpierw trzeba było znaleźć kozę i tu zadanie nie proste ale tata mój spisał się na medal i mam póki co stałe źródło mleka koziego takiego 100% od prawdziwie prawdziwej kozy nie takiej sklepowej :)
później receptura, na pierwszy raz nie szalałam, podeszłam tak zwyczajnie do tematu czyli olej kokosowy, oliwa z oliwek (wytłoki) i rzepak
ponieważ z moją cierpliwością bywa różnie to zapragnęłam mydełka metodą na gorąco, oczywiście nie była bym sobą gdybym nie pokombinowała
moje kombinatorstwo polegało na tym że wyjęłam część mydła jak już było prawie gotowe i go wystudziłam po czym pokroiłam na większe kawałki i wrzuciłam do jeszcze pyrkoczącej pozostałości, które nie rozpuściły się w całości i w ten sposób powstały fajne jasne zadziorki :) 
i już się nim myłam bo nie wytrzymałam :)








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

czas późnej jesieni to ciągłe zmiany pogodowe, deszcz a nawet już i śnieg, a za tym idą bule reumatyczne, stawowe i dlatego u mnie była duuuża produkcja maści właśnie na te dolegliwości maść na bazie oliwy magnezowej na żywokoście, maceracie żywicznym, oleju rycynowym, maśle shea (oczywiście nierafinowanym), lanolinie i całej masy olejków eterycznych: gloteriowym, sosnowym, goździkowym i cynamonowca kamforowego maść jest skuteczna i super pachnie 

Mydło to pasja

  Już nie raz było tak że powstał pomysł w głowie, realizacja  ale wpis i zdjęcia to już słabo. Czas to nadrobić. Nie wiem  na jak długo mam tej determinacji ale żal mi jest stracić  to co już powstało.  Pod długim czasie nie wpisywania postów jako pierwsze będzie mydło. Nie ble jakie bo z czekoladą. Od dawna już wiadomo, że czekolada jest świetna na dobre i złe dni, więc pomyślałam sobie dlaczego by nie w mydle. I tak o to powstało połączenie czekolady i kefiru :) skład: - olej rycynowy, - olej ryżowy, - olej z bawełny, - oliwa z oliwek, - olej kokosowy, - masło shea, - gorzka czekolada, - kefir, - NaOH. - olejki eteryczne. Całość wykonałam metodą na gorąco w wolnowarze. Jak mydło było praktycznie gotowe to na koniec dodałam trzy tafelki czekolady, która w wyniku mieszania rozpuściła się i dała superowy efekt marmurka.
czas leci niepostrzeżenie, i dwa miesiące żadnego wpisu, normalnie skandal. ale nie oznacza to że nic nie robiłam  😅😅😅😅, otóż to i owo pojawiało się co jakiś czas, tylko miałam problem z zebraniem się żeby wszystko łanie publikować, dziś się poprawiam 😉😉😉😉 pewnie na krótko  ale do rzeczy jakiś czas temu powstało pudełko upominkowe z samą naturą: trzy wypasione peelingi z różnymi dodatkami i zapachami oraz komplet różnych różnistych mydełek, całość zapakowane było w czerwone pudełko z kokardą (bo pasowało do kwiatów).